Leonardo da Vinci ma na koncie tak wiele wynalazków, że… zasługiwałby na osobny artykuł. Póki co jednak wybraliśmy tylko jeden z długiej listy dzieł tego geniusza - pojazd opancerzony lub coś, co można nazwać dawnym czołgiem. Nie został zbudowany aż do XX w., gdy stał się rzeczywistością dzięki rekonstruktorom.
Kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów 路 ♀️ To nie jest nowe zdjęcie, ale wracam do niego z nostalgią i uśmiechem na twarzy. Przypomina mi o
Strona główna Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów. Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów 1 r 107. #kafejki #internet #
Przypomnij sobie najważniejsze wydarzenia z ostatniego tygodnia. Pomyśl chwilę o tym, co dzieje się teraz i co planujesz w najbliższym czasie. Wpisz do kalendarza czynności, które chcesz wykonać. 2) Wyobraź sobie, że jesteś redaktorem czasopisma publicystycznego. Musisz napisać artykuł Tydzień w Polsce i na świecie. Przejrzyj
To już nie era post-PC, to era post-mobile. Pytam - co dalej, branżo? Piotr Grabiec. AUTOR. 04.09.2023 9:51. REKLAMA. Na branżowe targi IFA 2023 jeżdżę od dekady, ale jeszcze nigdy smartfony nie były tak bardzo w odwrocie. To już nie era post-PC, to era post-mobile.
Życie dawniej i dziś. Odwiecznym dylematem człowieka jest to, czy życie kiedyś było lepsze niż teraz czy też może jest na odwrót. W dzisiejszych czasach ciężko jest się w pełni zorientować i wyciągnąć jednoznaczne wnioski, co do tego który czas był bardziej korzystny dla ludzi. Jednak można wyodrębnić pewne pozytywy i
Nie jestem jedną z tych osób, które narzekają, że kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów. Kiedyś były takie bajki, obecnie są inne. Kiedyś były takie bajki, obecnie są inne. Zarówno wśród tych starszych tytułów można było odnaleźć szmirę, jak i teraz jesteśmy w stanie odnaleźć jej całkiem sporo.
Zdjęcie ma 68 lat. alicja walenciuk, kl. v. Ten pamiętnik należy do mojej mamy. Wpisy w pamiętniku pochodzą z czasów, gdy moja mama chodziła do szkoły podstawowej. jagoda tkaczyk, kl. vi. Do pamiętnika mamy wpisywały się nie tylko koleżanki, ale również uczący ją nauczyciele.
Technologie. Oprogramowanie. Dokładnie 40 lat temu Microsoft zapowiedział Windowsa. Reszta to trudna historia. Kiedy Bill Gates i Steve Jobs zobaczyli prototyp programu Xeroxa, obaj zrozumieli, że patrzą na przyszłość informatyki. Apple przekuł tę wizję na system Lisa OS. Microsoft miał więcej problemów.
Kiedyś to były czasy. Dziś nie ma czasów. Rosną ceny wszystkiego. Bieda jest coraz powszechniejsza. Stać nas na coraz mniej. Politycy doprowadzają kraj
LBLI0. Dzieciństwo we współczesnym świecie to nic fajnego. Jeśli biega się za piłką, to tylko wirtualną. Kieszonkowe można wydać na mikropłatności, a nie na oranżadę w osiedlowym sklepie. Wszystkie porażki bierze na siebie bohater gry (który niejedno ma życie). Co tu dużo mówić – takiego życia, jakie my znamy, nasze dzieci nie poznają. W końcu młodość minie im bezpowrotnie. Wtedy podejmą pierwszą pracę i nawet nie będą wzdychać do wieczorów przy trzepaku, bo nigdy się tak nie bawiły. Degradacja więzi społecznych postępuje Wpływ technologii można dostrzec nie tylko u najmłodszych. Starsze pokolenia też dały się uwieść życiu online. Straciły na tym codzienne, realne kontakty międzyludzkie. Niegdyś ludzie, nawet zupełnie sobie obcy, potrafili ze sobą rozmawiać (np. w kolejce). Nikt przy tym nie gapił się co chwila w jakieś urządzenie. Wszak byłby to nietakt i sygnał, że rozmówca nie jest wart naszej uwagi. Teraz bez skrupułów zerkamy na telefony. Zamiast miłej pogawędki mamy więc poczucie, że ani się nawzajem nie słuchamy, ani nie lubimy. Na własne życzenie powoli tracimy umiejętność rozmowy na żywo. Nie pytamy o drogę, tylko włączamy mapy. Nie dzwonimy, żeby umówić się na spotkanie, tylko ustawiamy wydarzenie w kalendarzu i zerkamy, czy ktoś je zaakceptował. Wieczorem testujemy nowe możliwości Asystenta Google i jeszcze przed snem przeglądamy Facebooka (najpewniej w imię pielęgnowanego masochizmu, bo wiedza o tym, że media społecznościowe nas unieszczęśliwiają jest powszechna). Coraz trudniej nam się rozstać z telefonami (fot. Stopniowo zaczyna też brakować ludzkiego podejścia do innych. Coraz więcej jest chęci zamykania się na sprawy, które nie dotyczą nas bezpośrednio. Zupełnie tak, jakby istniało przekonanie, że istnieje coś, co sprawi, że zwykłe odruchy i życzliwość wobec drugiego człowieka będą już niepotrzebne. Ludzie są pozbawieni własnych wspomnień Odnoszę wrażenie, że te obserwacje bliskie są przede wszystkim osobom, które pamiętają owe popołudnia spędzane na podwórku. I nawet nie podejrzewają, że młodszym ten trzepak z niczym się nie kojarzy. Ci ludzie wspominają też nogi poobijane na boisku z pewnością kogoś, kto wierzy, że kto się nie poobija, ten zostanie ograbiony ze wspomnień. Rozumiałabym, gdyby chodziło tylko o osoby starsze. Nie dziwi mnie, że wciąż wiele z nich świat online kojarzy z czymś, czemu nie warto poświęcać uwagi. Rzecz jednak dotyczy tych, którzy na widok pierwszego pegasusa bez wyrzutów sumienia porzucili podwórkowe zabawy. Konsola pegasus – kto miał taki zestaw, ten był królem życia. Dziś te same osoby zdają się nie wierzyć, że wirtualna rozrywka może być ciekawsza od wspinania się po drzewach. Mimo że jedno i drugie daje to samo – pozwala oderwać się od rzeczywistości. Tylko teraz już nie trzeba chodzić z kocem na plecach i garnkiem na głowie, żeby wcielić się w bohatera filmu. Wystarczy włączyć grę i wyobraźnię. Przyznam, że gdybym po przeczytaniu „Władcy Pierścieni” nie musiała szyć kołczanu, żeby poczuć się niczym mieszkaniec Mrocznej Puszczy, to dziś nie cierpiałabym z tego powodu. W sumie i tak nie miałam łuku. Nie tylko puste podwórka, ale też jakość kontaktów międzyludzkich trapi ludzi w wieku około trzydziestoletnim. Wiecie, że dziś każdy tylko patrzy w telefon i na nic nie zwraca uwagi? Szczególnie wówczas, gdy w drodze do pracy zakłada słuchawki na uszy. W końcu lepiej, gdyby taki zaspany delikwent warknął coś niemiłego, bo jeszcze nie zdążył wypić kawy. Przynajmniej wejście w interakcję byłoby odhaczone. Bo rozmowy z ludźmi z całego świata, skoro tylko są wirtualne, tracą na wartości. W czasach takich jak nasze dobrze jest pamiętać, że zawsze bywały takie czasy. Paul Harvey, amerykański dziennikarz radiowy Narzekania na znajomych bawiących się smartfonami zamiast naszym towarzystwem brzmią, jakbyśmy nie mogli wybrać z kim się spotykamy. A może chodzi o to, żeby mieć na co ponarzekać? Tak jak na brak życzliwości, która – skoro to maszyny zawładnęły naszym światem – wyparowała. Co ciekawe, są to spostrzeżenia osób, które owe kiedyś znają tylko z opowieści. I przyjmują, jakby nie widziały w gronie swoich znajomych wszystkich osób, które garną się do pomocy innym. Nawet jeśli nie mają czasu i świadczą ją przelewem (najczęściej internetowym). Widocznie sukcesy portali i grup powstałych po to, by pomagać, możemy upatrywać w chęci rozgrzeszenia się. Uciekamy, bo możemy Nie neguję wpływu komputerów i internetu na nasze życie. Jest widoczny, ale często wyolbrzymiany i przeceniany. Kiedyś ludzie chowali się za książkami i codziennymi obowiązkami. Tak samo zerkali niecierpliwie na zegarki, gdy ktoś przynudzał, a pewnie sporo oddaliby za słuchawki, byle tylko nie słuchać odgłosów sąsiadów. Bo tak samo jak teraz, kiedyś ludzie też chcieli odpocząć od otaczającego ich świata. Tylko ich możliwości były zupełnie inne. Ludzie z kiedyś wchodzący w interakcje ze współpasażerami (graf. imgur) Tak jak wcześniej gazety, tak dziś internet jest narzędziem, z którego możemy, ale nie musimy korzystać. Wystarczy wyjść z sieci, by zobaczyć, że poza nią również toczy się życie. To powinno pomóc w ochłonięciu, nim popełni się kolejny emocjonalny wpis w internecie. A najzabawniejsze jest, że te wszystkie troski docierają do mnie zazwyczaj jednym kanałem: mediami społecznościowymi. W końcu gdzie, jeśli nie na Facebooku, można się pożalić, że kiedyś było lepiej? | CHIP
16:22 Kiedyś to byłoTeż jesteście lub znacie kogoś typu "kiedyś to było, teraz już nie ma"?Nie wiem, na pewno były rzeczy lepsze, które teraz już tak nie cieszą, może mamy sentyment do naszych czasów młodości i to przez to są takie wspomnienia i "januszowanie". Hm. Ciekawe każde czasy mają swoje plusy i minusy, nie można powiedzieć, że kiedyś było cudownie i mleko z miodem płynęło w rzekach. 16:25 znajomi z roboty ze starszego pokolenia (lata 60-70) tacy są, jak zaczną gadkę to aż się rzygać chce. W sumie też taki jestem patrząc na dzisiejsze zombi dzieci ze srajfonem 16:30 No wiadomo gówniarze nie rozumio, ale zrozumio zrozumio - prędzej niż im się wydaje. 16:35 Dlatego, że dorastamy i tęsknimy za tymi starymi czasami. Chociaż fakt - niektórzy przesadzają tym narzekaniem. Choć sam się złapałem na tym myśląc, że kiedyś było lepiej. No nie wiem, nie cofniemy się w czasie :P Kurła. Czy kiedyś było lepiej ... na pewno muzyka była lepsza to wiem. 16:43 Jeszcze tak nie mam, ale znam ludzi nawet w moim wieku, którzy narzekają na nie mam grama nostalgii wobec dzieciństwa, może dlatego, że pamiętam, jak musiałem chodzić w okropnych butach i wstydzić się na zielonej szkole, bo nie było nas stać na dobry do wartościowania epok, to już w Starożytności narzekano na upadek obyczajów i pyskatą młodzież. Pod tym względem nic się nie zmienia. Kiedyś - przeszkadzały brody i szerokie spodnie. Dziś smartfony. Za 5 lat pewnie niejedzenie mięsa (=za naszych czasów to każdy kotleta chciał). post wyedytowany przez Gambrinus84 2019-06-21 16:49:17 17:03😜 ------------------------> 17:04😢 Przypomniałeś mi jak około 8 lat temu koledzy coś tam a za moich czasów a ja właśnie: a za moich czasów to nie było czasów. Głupia sytuacja ale mały i głupi byłem xD 17:21 Kiedys to bylo, teraz wszystkiego za duzo, we łbach sie pieprzy. 17:25😂 odpowiedz1 odpowiedź zanonimizowany119875152 Generał "Kiedyś to były czasy, teraz... teraz już ni ma czasów." 17:38😒 odpowiedzXinjin155 MYTH DEEP SPACE 9 I forum było lepsze..... Eh 18:13 Dla mnie Teraz jest lepiej , wszystko jest prostsze , odmienny wygląd coraz bardziej akceptowany , większa tolerancja ,nawet granie , jak sobie przypomnę instalowanie gry z 6 cd i akurat 6 jest porysowana , dodam ze kiedyś granie było uważane za twór szatana , teraz to normalna firma spędzania czasu a niektórzy na tym potrafią zarobić , początki steama internet 5 Mb to było coś , gry po 20 GB cały dzień czekania aż to się pobierze , teraz gra wazy 50 GB pobranie zajmuje max 3/4 h , 20:45😢 13 lat temu kupowalem camele za 7,60, a pringlesy dostepne byly tylko na stacjach bpno i to tez by sie przydalo z powrotem > post wyedytowany przez Bullzeye_NEO 2019-06-21 20:46:51 21:01😂 odpowiedz5 odpowiedzi zanonimizowany12249164 Legend Kiedys ludzie byli lepiej wychowani i bardziej kulturalni i to fakt, a nie bajania starego dziada. Jak widze te "damy" lat nascie co ida i wala kur.... co chwila masakra poprostu. 21:09 Kiedyś nie było internetów i głupota rozchodziła sie jedynie lokalnie w niewielkiej strefie zasięgu, dziś przez sieć ma dostęp na cały świat. 21:13 Mam dużo miłych wspomnień z przeszłośći, nawet jak wtedy nie wydawały mi się takie miłe (cudownie wspominam okres, gdy w 6. klasie podstawówki miałem różne wersje zapalenia oskrzeli od Sylwestra, aż do końca ferii zimowych :)).Ale kiedyśtobyłozmu mi daleko. 00:03 Bardzo miło wspominam pegasusa, którego ojciec przywiózł... nie wiem skąd. I gierki, którego się kupowało na targu obok ryb. A niemieckiego Pokemon Blue na pierwszego gameboya nigdy nie zapomnę. Nic nie rozumiałem, a levele leciały :)Teraz to tylko jakieś fortnajty, pubgi, doty i inne czary mary. Jedyne czego żałuję to fakt, że ominęła mnie era ps3 i x360. Tyle dobrych gierek było....Pewnie znajdzie się grono "starszych" graczy, którzy doceniają jak ja początki fpsów i jedynego króla na tronie, Wolfa 3D :) post wyedytowany przez konewko01 2019-06-22 00:07:59 01:12 odpowiedz1 odpowiedź zanonimizowany146624131 Legend Ale taka prawda. Najlepsze lata mojego życia to były lata 1997-2002. 06:05 Mało kto tęskni w całości do starych czasów, zwykle to osoby które swoje pięć minut sławy mieli zwykle z minimum 20 lat temu a od tego czasu nic .. a że młodość przeminęła to .. Ale w szczególnych przypadkach było kiedyś lepiej. Np dodatki zwane obecnie dlckami - np Hellfire czy LoD do Diablo 1/2 - i tak zdarzają się ciągle dlc tych rozmiarów ale z drugiej strony mamy i dlc w formie zbroi dla konia czy o zgrozo miejsce na save .. Czy w takim razie kiedyś nie było lepiej pod tym względem? Motoryzacja? Gdzie pancerne pochłaniacze kilometrów ( wolne ale nie taki był ich cel) jak beczka czy okular? Gdzie porządne silniki min V6 ? a nie litrowa kaczucha na mocz z 250+ koni która pada w oczach.. Czy ktoś kiedyś słyszał o LSPI? Telekomunikacja - z jednej strony internet mobilny, nielimitowane rozmowy smsy etc.. z drugiej pamięta ktoś w okolicach 2000 roku telemarketerów? ;)Bo cześć rzeczy poszła w dobrym kierunku cześć się zepsuła, a że zwykle doprawiamy to jeszcze dozą sentymentu.. 09:10 odpowiedzzanonimizowany869910113 Legend może mamy sentyment do naszych czasów młodościSam sobie odpowiedziałeś.
Na początku to było bardziej prawdziwe. Każdy nagrywał bo chciał, dostał na gwiazdkę komputer, kupił mikrofon za 7 zeta w Carrefourze, i nagrywał gry które mu się akurat przypodobał wszystko jest pocięte, filmiki długie na 10:01 posklejane z kilkusekundowych wycinków, i przy co drugim zdaniu koleś zmienia się w orangutana i drze się jakby go skórowali bo pojawił się jakiś średnio zaskakujący jumpscare,Na miniaturce oczywiście 15 czerwonych strzałek i zdjęcie gęby rozdziawionej na pół twarzy, plus tytuł "HEROBRINE IN RESIDENT EVIL???????? GONE WRONG GONE SEXUAL CALLING BALDI AT MIDNIGHT YOU WON'T BELIEVE WHAT HAPPENED"